W słoneczny dzień przyjechałam do Żarek, aby przy herbacie, wśród unoszącego się zapachu słodkości, porozmawiać z Basią Banaszczyk o działalności Spółdzielni Socjalnej Manufaktura o marce HOKUSPOKUSS, pasji i nowych przedsięwzięciach. To było ciepłe, inspirujące spotkanie pełne uśmiechu i dobrej energii.

Aleksandra Zawada: Pamiętam jak zaczynałyście składać dokumenty o założenie Spółdzielni Socjalnej Manufaktura. Potem miałam przerwę w pracy w JOWES, ale cały czas wiedziałam, że się rozwijacie, działacie. Jestem dzisiaj u Was i rozmawiamy o tym czego dokonałyście. Powiedzcie skąd wziął się pomysł ?

Barbara Banaszczyk: Pomysł zrodził się z marzenia o stworzeniu miejsca, które będzie wywoływało uśmiech. Od zawsze lubiłyśmy pracę z ludźmi, a w szczególności z dziećmi..:) Chciałyśmy również pokazać, że słodycze mogą być nie tylko pyszne, ale też stać się atrakcją i przeżyciem. Zaczęłyśmy od ręcznie robionych lizaków, a później krok po kroku rozwijałyśmy ofertę. Dziś patrzymy na to z ogromną satysfakcją, ale też z pokorą, bo wiemy, ile pracy kosztowało nas dojście do tego miejsca.

Ola: Mój syn był u Was ostatnio ze swoją klasą i wrócił zachwycony. Do dzisiaj wspomina jak robił słodycze. Skąd czerpiecie pomysły na warsztaty i rozwój ?

Basia: Najwięcej inspiracji dają nam… nasi goście. Dzieci są bardzo kreatywne i często same podpowiadają, co chciałyby zrobić następnym razem. Obserwujemy też trendy w mediach społecznościowych i nie boimy się próbować nowych rzeczy. 

Lubimy, kiedy warsztaty są nie tylko zabawą, ale też uczą cierpliwości, współpracy i pokazują, ile pracy kryje się za ręcznie robionym produktem.

Ola: Początki zazwyczaj nie są łatwe. Jakie zagrożenia, niedogodności czyhały na Was na początku drogi?

Basia: Największym wyzwaniem była niepewność. Zastanawiałyśmy się, czy nasz pomysł spodoba się ludziom i czy uda się utrzymać firmę, szczególnie, że otworzyłyśmy Manufakturę w bardzo małej miejscowości. Uczyłyśmy się wszystkiego od podstaw – od prowadzenia biznesu po organizację pracy. Były momenty zmęczenia i stresu, ale zawsze wspierałyśmy się nawzajem. To chyba nasza największa siła. Działamy wspólnie całą rodziną – mama pomaga przy kwestiach formalnych, a brat zajmuje się realizacją naszego najnowszego pomysłu – czyli wytwarzaniem wyrobów z czekolady i prowadzeniem czekoladowych warsztatów.

Ola: Do ilu osób przyjmujecie grupy na warsztaty? Jak organizujecie wydarzenia, żeby wszyscy mogli wziąć udział?

Basia: Dbamy o to, żeby każdy uczestnik miał możliwość aktywnie uczestniczyć w warsztatach. Najczęściej przyjmujemy grupy do około 40- 50 osób. Jeśli mamy wycieczkę autokarową, dzielimy ją na dwie mniejsze grupy, pracujemy równolegle na dwóch salach albo organizujemy zajęcia rotacyjne. Dzięki temu każdy ma czas przy stanowisku i nikt nie jest tylko obserwatorem.

Ola: Nie chcę zdradzać Waszych tajemnic, ale kto nauczył Was dobierać składniki tak, żeby produkty były tak pyszne?

Basia: To przede wszystkim efekt wielu prób, nauki i doświadczenia. Korzystamy z dobrych jakościowo składników i ogromną uwagę przykładamy do ich odpowiedniego łączenia. Czasem jeden przepis powstaje po kilkunastu próbach. Nie idziemy na skróty – wolimy poświęcić więcej czasu, żeby efekt końcowy był naprawdę wyjątkowy.

Nasza sala – więcej zdjęć na naszej stronie hokus-pokuss.pl

Do wyboru do koloru, słodycze można zakupić w sklepie stacjonarym i online – ManufakturaHokus

Basia jedna z założycielek HOKUSPOKUSS 

Krótka galeria zdjęć Manufakturowych wnętrz i słodkości

Ola: Wiem o Waszym nowym pomyśle dotyczącym robienia czekolady. Co to będzie?

Basia: To nasz kolejny krok w rozwoju. Chcemy tworzyć wyjątkowe, ręcznie robione czekolady i stopniowo rozwijać ofertę. W ten projekt mocno zaangażował się nasz brat – to właśnie on najlepiej odnalazł się w świecie czekolady i cały czas rozwija swoje umiejętności. Prowadzimy również warsztaty czekoladowe, podczas których każdy może stworzyć własną tabliczkę czekolady i poznać cały proces jej powstawania. Mamy nadzieję, że czekolada będzie kolejnym produktem, z którego nasi goście będą nas kojarzyć.

Ola: Co najlepiej Wam wychodzi – słodycze, lody czy czekolada? Macie swój ulubiony produkt?

Basia: To trochę tak, jak zapytać rodzica, które dziecko lubi najbardziej. (śmiech) Każdy z tych produktów daje nam dużo radości. Lizaki są naszym znakiem rozpoznawczym, lody uwielbiamy za sezon letni i uśmiechy klientów, a czekolada to nowa miłość, którą chcemy rozwijać. Jeśli miałybyśmy wybrać jeden produkt, to chyba ręcznie robione lizaki – od nich wszystko się zaczęło, chociaż kto wie, co przyniesie nam przyszłość 🙂

Ola: Jak dzielicie obowiązki? Czy rodzą się między Wami konflikty?

Basia: Każda z nas ma swoje mocne strony i to bardzo ułatwia współpracę. Jedna lepiej odnajduje się w organizacji i kontaktach z klientami, druga bardziej skupia się na nowych pomysłach. Oczywiście zdarza nam się mieć różne zdania, ale rozmawiamy ze sobą i szukamy najlepszego rozwiązania. Jesteśmy rodziną, więc znamy się od zawsze i wiemy, że gramy do jednej bramki.

Ola: Co sprawia Wam najwięcej przyjemności i radości w prowadzeniu Hokus Pokus?

Basia: Największą nagrodą są uśmiechy naszych gości. Kiedy dzieci z zachwytem patrzą, jak powstają słodycze, albo wracają do nas po raz kolejny – wiemy, że to ma sens. Cieszy nas również to, że ludzie przyjeżdżają do nas z różnych zakątków Polski i polecają nas swoim znajomym.

Ola: Ile osób obecnie zatrudniacie ? Czy nadal są to młode mamy?

Basia: Obecnie zatrudniamy 9 osób na umowę o pracę + jedną na umowę zlecenie:) Od lat mamy stały zespół, dziewczyna, którą mam teraz na umowie zlecenie, jest w zastępstwie za Ewelinkę, która jest na urlopie macierzyńskim 🙂 Także dalej zatrudniamy młode mamy 🙂

Ola: Czym się kierujecie przyjmując osoby do pracy?

Basia: Przy wyborze pracowników zawsze zwracamy uwagę na chęci do pracy i zaangażowanie.

Nasza praca ma specyficzny charakter – czasem są okresy większego „luzu” i przestoju, a czasem musimy wytwarzać słodkości dosłownie od rana do wieczora 🙂 W naszym zespole muszą więc być osoby, które rozumieją taką specyfikę pracy oraz lubią to co robią.

W naszej pracy liczy się też dokładność, kreatywność i dobra energia – prowadzimy warsztaty i pokazy wytwarzania słodkości, więc musimy nawiązywać dobry kontakt z klientami. Plusem są również zdolności manualne 🙂 Bardzo zależy nam też na tym, żeby nowa osoba pasowała do naszego zespołu, bo dobra atmosfera i wzajemne wsparcie przekłada się na jakość pracy każdego dnia.

Ola: Żarki są bardzo aktywnym społecznie miasteczkiem. Współpracujecie z samorządem?

Basia: Tak, chętnie angażujemy się w lokalne inicjatywy i wydarzenia. Współpracujemy z gminą, szkołami, przedszkolami oraz innymi atrakcjami turystycznymi w Żarkach. Wierzymy, że razem możemy promować nasze miasto i pokazywać, jak wiele ciekawych miejsc można tutaj odwiedzić.

Ola: Czego ta praca Was nauczyła? Jakie macie plany?

Basia: Przede wszystkim cierpliwości i tego, że warto wierzyć w swoje marzenia. Nauczyłyśmy się, że sukces nie przychodzi od razu, ale jest efektem codziennej pracy. Naszym planem jest dalszy rozwój manufaktury czekolady, nowe warsztaty, kolejne produkty i ciągłe zaskakiwanie naszych gości. Chcemy, żeby HokusPokuss było miejscem, do którego wraca się z przyjemnością.

Ola: Na zakończenie chciałabym Wam życzyć dalszego rozwoju…

Basia: Bardzo dziękujemy za te piękne życzenia i za dzisiejszą rozmowę. To ogromna radość móc opowiedzieć o naszej historii. Dziękujemy również wszystkim naszym klientom i gościom – to dzięki Wam możemy robić to, co kochamy. Zapraszamy do HokusPokuss, bo najlepsze słodkie historie dopiero przed nami!

Bardzo dziękuję za rozmowę  

 

.

Rozmowa z Barbarą Banaszczyk – jedną z założycielek HOKUSPOKUSS została przeprowadzona w pracowni w dniu 13 lipca 2026 roku, a udostępnione zdjęcia stanowią zasób własny Jurajskiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej.

Więcej informacji na temat tego Przedsiębiorstwa Społecznego, które uzyskało wsparcie na utworzenie nowych miejsc pracy, znajdziecie w zakładce „Baza PES”

Aleksandra Zawada 

 Opiekun wsparcia merytorycznego i reintegracyjnego w PS

W razie problemów lub wątpliwości odnośnie do funkcjonowania akredytowanego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej prosimy o kontakt pod adres:  jowes@jowes.pl