W świecie działań społecznych często przychodzi taki moment, kiedy spontaniczne spotkania przy kawie już nie wystarczają. Trzeba przejść na kolejny poziom – mieć możliwość podpisania umowy, pozyskania środków, wejścia w partnerstwo. W tym momencie stajemy przed kluczowym pytaniem: którą formę prawną organizacji wybrać? Stowarzyszenie zwykłe, stowarzyszenie rejestrowe, a może fundację? Na pierwszy rzut wydaje się że to trzy bardzo podobne rozwiązania, ale w praktyce każde działa trochę inaczej i służy innym potrzebom. Warto więc na chwilę się zatrzymać i przyjrzeć im bliżej, zanim zapadnie decyzja.
Stowarzyszenie zwykłe
To taki „pierwszy krok” dla osób, które chcą zacząć działać szybko i bez stosu dokumentów. Trzy osoby, prosty regulamin, zgłoszenie do urzędu i organizacja może ruszać z miejsca. To dobre rozwiązanie na start, kiedy projekty są niewielkie, a grupa dopiero sprawdza, czy działanie razem ma sens. Trzeba jednak pamiętać, że ta prostota ma swoją cenę, stowarzyszenie zwykłe ma mniejsze możliwości formalne i nie da się na nim zbudować dużych projektów.
Stowarzyszenie rejestrowe
To już krok dalej. Więcej ludzi, więcej formalności, ale też więcej możliwości. W zamian za przygotowanie statutu, wybór władz i rejestrację w KRS organizacja zyskuje osobowość prawną. A to otwiera drzwi do dotacji, umów, zatrudniania i działań na większą skalę. Ta forma sprawdza się wtedy, kiedy grupa myśli poważniej o swojej działalności i chce działać systematycznie, a nie tylko od projektu do projektu.
Fundacja
Jest idealna dla osób, które mają jasną wizję celu i chcą prowadzić działania w sposób uporządkowany i długofalowy. Do jej założenia wystarczy jedna osoba – fundator. Najważniejsze jest tu to, że fundacja opiera się nie na członkach, ale na realizowanej misji. Ma osobowość prawną, może zatrudniać ludzi, pozyskiwać środki i prowadzić działalność, a kierunek działań wyznacza zarząd. Fundacje świetnie radzą sobie przy projektach, które wymagają stabilności, konsekwencji i wieloletniego planowania.
Każda z tych form może być dobra, pod warunkiem, że odpowiada temu, co grupa chce osiągnąć. Dlatego zanim padnie decyzja, warto zadać sobie kilka prostych pytań: czy zaczynamy dopiero działać, czy już wiemy, że chcemy czegoś więcej? Czy chcemy współdecydować grupowo, czy wolimy skupić się na realizacji jasno określonej misji? Od odpowiedzi na te pytania zależy, czy lepiej sprawdzi się szybkie i lekkie stowarzyszenie zwykłe, bardziej dojrzałe stowarzyszenie rejestrowe, czy fundacja, która najlepiej czuje się w długoterminowych projektach.
Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, aby wybrana forma pomagała, a nie przeszkadzała. Dobra decyzja na początku oszczędza wiele nerwów w przyszłości i pozwala skupić się na tym, co w działalności społecznej najważniejsze – na realnej zmianie, którą chce się wprowadzić w swoim otoczeniu.
Porównanie – trzy formy, trzy różne drogi do tego samego celu
Choć stowarzyszenie zwykłe, stowarzyszenie rejestrowe i fundacja działają na podobnym polu, ich codzienne funkcjonowanie wygląda inaczej. Różni się to, jaką mają „siłę”, jakie dają możliwości i na ile skomplikowane są w prowadzeniu.
Najłatwiej zrozumieć je, porównując do trzech sposobów budowania domku na solidnej działce.
- Powstaje szybko, bez kosztów i bez wielkiego ekwipunku. Wystarczy trzech zaangażowanych ludzi, którzy chcą robić coś razem. Działa dobrze na początku – kiedy pomysł dopiero się rozwija, a grupa nie chce jeszcze formalizować wszystkiego na poważnie. Nie jest to jednak konstrukcja, na której można stawiać rozbudowane projekty, bo jej możliwości są ograniczone.
- Zebrać minimum trzy osoby, które chcą działać razem,
- Napisać prosty regulamin określający cel i zasady działania,
- Wybrać przedstawiciela, który będzie reprezentować stowarzyszenie na zewnątrz,
- Złożyć wniosek o wpis do ewidencji prowadzonej przez starostę lub prezydenta miasta,
- Po wpisie stowarzyszenie może zacząć działać.
- To rozwiązanie jest idealne, gdy grupa dopiero testuje swoje pomysły i nie potrzebuje skomplikowanej struktury.
- Wymaga więcej planowania i pracy przy budowie, ale daje stabilność, przestrzeń i większą swobodę działania. To opcja dla tych, którzy wiedzą, że chcą funkcjonować dłużej, myślą o dotacjach, współpracy z instytucjami, zatrudnieniu ludzi czy prowadzeniu większych projektów. W zamian za więcej formalności dostaje się solidną strukturę, na której da się oprzeć dalszy rozwój. Tu niezbędne jest współdziałanie co najmniej 7 osób – członków stowarzyszenia.
- Tu nie liczy się to, ilu jest mieszkańców, ale jaka jest wizja. Wystarczy jedna osoba – fundator, która określi misję i zdecyduje, jak organizacja będzie działać. Fundacja dobrze sprawdza się wtedy, gdy pomysły są na tyle duże, że potrzebują jasno wyznaczonego kierunku, stabilności i ciągłości. Idealna dla projektów edukacyjnych, kulturalnych czy społecznych, które wymagają długiego oddechu i konsekwencji.
- Mieć fundatora (może być jedna osoba) i jasno określony cel fundacji,
- Przygotować akt fundacyjny i statut,
- Powołać zarząd lub inne organy wskazane w statucie,
- Złożyć wniosek o wpis do KRS,
- Po rejestracji uzyskać REGON, NIP i rozpocząć działalność.
- Fundacja najlepiej sprawdza się, gdy zależy nam na długofalowej działalności i stabilnym kierunku działań, niezależnie od liczby członków.

To, która opcja będzie najlepsza, zależy wyłącznie od tego, co chce się osiągnąć,
jak duża jest grupa i jak poważne są plany na przyszłość.
Zakończenie
Niezależnie od tego, którą formę się wybierze, najważniejsze jest to, aby była ona dopasowana do ludzi i ich pomysłu. Dobra struktura potrafi ułatwić działanie, przyciągnąć partnerów i pozwolić spokojnie rozwijać projekty, zamiast gubić energię w formalnościach. Każda z opisanych form daje realną szansę, by zrobić coś dobrego w swoim otoczeniu – czy to na małą, czy na dużą skalę. Liczy się nie tylko wybór, ale też konsekwencja i gotowość do pracy nad wspólnym celem.
Kiedy pomysł spotyka się z odpowiednią formą organizacji, można zdziałać naprawdę dużo. To właśnie od tej decyzji zaczyna się droga do realnej zmiany, którą chce się wprowadzić w swojej społeczności.
Jesika Golcz
Doradca kluczowy


